projektowanie wnętrz mieszkań wyd_d1

„Teraz budzą nas ptaki.” Jeśli pół życia spędza się w biurowcu, to warto mieć swój azyl wśród zieleni, gdzie zaglądają bażanty, dziki, a czasem nawet lis … w drodze do kurnika sąsiada. Właściciele domu postawili na szarości – kanapy to Comforty, lampa podłogowa Baroco od Azzardo, trzy lampki sufitowe (plafony) z De Majo, obraz w jadalni Andrzeja Żurka, malarza z Poznania. Z mężem Bogdanem i dwójką dzieci przez parę lat Agnieszka kursowała między Krakowem a Warszawą. I tu, i tam nie mieli domu, zawsze tylko mieszkania. W końcu, zmęczeni podróżowaniem, postanowili zostać gdzieś na stałe. Agnieszka jest warszawianką i to przeważyło. Zdecydowali się wybudować dom, żeby po wyjściu z pracy móc naprawdę odetchnąć. Poszukiwania trwały pół roku, poświęcali na nie każdy weekend. Aż trafili do Białołęki Dworskiej.

Siedlisko od razu wpadło im w oko, choć okoliczności przyrody nie sprzyjały zachwytom. Był wyjątkowo paskudny marzec, końcówka zimy i dookoła drzewa ogołocone z liści. – Pomyślałam jednak, że skoro przy rak beznadziejnej pogodzie ten leśny zakątek zrobił na mnie wrażenie, to w pełnym rozkwicie będzie wyglądał wspaniale – opowiada.

Okap kuchenny Elica Star wygląda jak elegancka kryształowa lampa. Po jego obu stronach wiszą lampy Stylo (Azzardo). Przy stole krzesła Comforty, nad nim słynne lampy Skygarden zaprojektowane przez Marcela Wandersa dla Flos. Sielski klimat w gabinecie wprowadza efektowna tapeta Cow Parsley ekskluzywnej marki Cole&Son. Niszę na klatce schodowej ozdobił ogromny namalowany w ciemnej tonacji obraz Autorstwa wrocławskiego artysty Michała Sikorskiego.

Ziemię kupiła wspólnie z przyjaciółką, której w udziale przypadła bardziej zadrzewiona część. Ale nie ma tego złego… Wysokie drzewa nie zabierają domowi światła, rosną za to ogromna lipa i dąb, który podoba się nie tylko gościom. Przyciąga też uwagę rodziny dzików. – Czuję się tu jak na wsi. Jest sielsko anielsko. Co rano budzą nas krzyki bażantów. Są sarny, ptasie trele, a czasem nawet lis przybiegnie. Pewnie wabi go kurnik u sąsiada. W pobliżu mamy stadninę, oglądamy z mężem, jak dzieci ćwiczą jazdę konną – mówi z uśmiechem gospodyni.

Dom pomogła wybudować projektantka Joanna Rembelska z pracowni High Level Design. Wystrój jest nowoczesny, ale, jak mówi Agnieszka, uszlachetniony art déco i nutką glamour. Najważniejszy był parter, ponieważ tu rodzina spędza większość dnia. Ogromny, 150 metrów otwartej przestrzeni, pozwala towarzyskim gospodarzom przyjmować mnóstwo gości. – Na parapetówce bawiło się ponad 50 osób i nadal było dużo miejsca – dodaje Agnieszka.

Ściany i podłogę salonu kąpielowego utrzymanego w klimatach art déco, wyłożono trawertynem. Kamienne są też czarne umywalki marki Darsin. Zrobione na zamówienie lustra mają profile z czarnego lakiegowanego szkła lacobel. Wanna Comfort marki Excellent. Mozaika na podłodze: Pure Black 15, Dunin.

Ozdobą salonu, który ma siedem menów wysokości, są potężne lampy tuby wyglądające jak współczesne rzeźby. – Było trochę zachodu z ich zamocowaniem. Za krótka okazała się nawet najdłuższa drabina ze sklepu, więc rozstawialiśmy rusztowanie. Bogdan z naszym fachowcem, panem Rafałem, usiłowali je zawiesić, a na dole stała Asia Rembelska i dyrygowała: Trochę w lewo, nie, w prawo”. W końcu po paru godzinach udało się znaleźć idealne miejsce – śmieje się właścicielka. Agnieszka bardzo lubi „kącik kawiarniany” pod schodami. – Obok jest przyjemny, ogródek zimowy, więc siadam tu często z kawą i książką. A na imprezach to nieodmiennie kobieca strefa. Jakoś zawsze tak wychodzi, że lądujemy tu z koleżankami na pogaduchach.

Projekt prezentowanego wnętrza opracowano w okresie październik 2012 r. – styczeń 2013 r. w warszawskim studio projektowania wnętrz High Level Design

WERANDA STR. 130-141, MAJ 2015 R.

Comments are closed.